Jastrzębska Spółka Węglowa będzie stabilnie pracować

Jastrzębska Spółka Węglowa będzie stabilnie pracować.

Jastrzębska Spółka Węglowa #wymaga restrukturyzacji – ale upadłość nie wchodzi w grę.

JSW to jeden z największych pracodawców w regionie – zatrudnia ok. 30 tys. osób i jako jedna z nielicznych spółek w UE wydobywa węgiel koksowy. Ale dziś notuje 2 mld zł straty (tylko w pierwszym półroczu 2025 r.), a jej przyszłość zależy od odpowiedzialnych decyzji.

Podobnie jak inne firmy w branży, Jastrzębska Spółka Węglowa musi mierzyć się ze zmiennością koniunktury rynkowej, trudnymi warunkami geologicznymi czy zdarzeniami losowymi.

Trudna sytuacja rynkowa oraz makroekonomiczna wpłynęła na uzyskiwane przez JSW ceny węgla koksowego i koksu. W pierwszym półroczu 2025 r. średnie ceny węgla koksowego spadły o 29 proc. porównując średnie ceny koksu w pierwszym półroczu 2025 r. do analogicznego okresu 2024 r. odnotowano spadek o 24 proc.

Jak mówi minister Wojciech Balczun: „zabrakło kontroli nad kosztami w czasach koniunktury”.

Spadek cen skutkował znacznie niższymi przychodami ze sprzedaży, które ukształtowały się na poziomie ponad 4,7 mld zł, tj. mniej o prawie 24 proc. w stosunku do analogicznego okresu rok wcześniej.

Bardzo duży wpływ na wyniki JSW ma również niekorzystny kurs dolara – średni kurs USD do PLN, w którym rozliczana jest większość kontraktów na rynku węgla koksowego, w tym samym okresie spadł z 4.39 w drugim kwartale 2022 do 3.76 w drugim kwartale 2025.

W latach 2023-2024 spółkę obciążono też tzw. daniną solidarnościową – 1,6 mld zł, mimo że – jak mówił Miłosz Motyka, minister przemysłu – „spółka nie powinna jej płacić”.

Spadek wydobycia w JSW to konsekwencja zmniejszenia robót przygotowawczych w latach 2022-2023. Mniejsze inwestycje to krótkowzroczne cięcie kosztów – zawsze mści się chwilę póżniej. W ostatnich 10 latach w JSW pogorszyła się efektywność mierzona kosztem wydobycia – to prosty efekt wzrostu funduszu płac przy jednoczesnym spadku wydobycia.

W 2023 r. JSW podpisała nowe porozumienie z organizacjami związkowymi, przedłużające wszystkim pracownikom 10-letnie gwarancje zatrudnienia.

Minister Motyka: „To jest tak strategiczna spółka z punktu widzenia nie tylko Polski, ale i całego naszego regionu, że nie zbankrutuje, a państwo będzie tutaj aktywne w pomocy”.

Rząd analizuje obecnie różne scenariusze: utrzymanie płynności, wykorzystanie zasobów, rozmowy z BGK i PFR. Kluczowy będzie też dialog społeczny.

Trwa przygotowanie planu naprawczego. Restrukturyzacja jest konieczna – ale musi przebiegać z odpowiedzialnością i zabezpieczeniem pracowników. Bo JSW to nie tylko spółka – to bezpieczeństwo tysięcy rodzin i całego regionu.

Miłosz MotykaWojtek Balczun