Patostreaming – czas na kary!

Patostreaming nie jest „internetową rozrywką”. To przemoc, upokorzenie, wykorzystanie sek*ualne i zarabianie na krzywdzie. Dlatego potrzebujemy skutecznych narzędzi, by ścigać osoby, które takie treści tworzą, promują i czerpią z nich zyski.

Cieszę się, że prace nad projektem ustawy pokazały, że ponad politycznymi podziałami możliwa jest rzetelna i merytoryczna współpraca. Dzięki zaangażowaniu parlamentarzystów różnych ugrupowań, ekspertów, organizacji społecznych oraz przedstawicieli Rzecznika Praw Obywatelskich udało się wypracować rozwiązania, które mają realną szansę zwiększyć ochronę dzieci i młodzieży przed szkodliwymi treściami w sieci.

Musimy jednak pamiętać, że nawet najlepsze prawo nie zastąpi obecności i zaangażowania rodziców. Potrzebujemy rozmowy z dziećmi o tym, co oglądają w internecie, edukacji cyfrowej, nauki empatii, krytycznego myślenia i odpowiedzialnego korzystania z nowych technologii.

Równie ważna jest odpowiedzialność platform cyfrowych. Dlatego tak istotne jest wdrożenie w Polsce Aktu o Usługach Cyfrowych (DSA), który pozwoli skuteczniej usuwać nielegalne treści, w tym materiały przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci, oraz wzmocni nadzór nad największymi platformami internetowymi.

To nie koniec tej pracy. Ale każdy krok, który ogranicza dostęp do patotreści i zwiększa bezpieczeństwo dzieci w sieci, jest krokiem w dobrą stronę.