W Sejmie rozpoczęły się prace nad rządowym projektem ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji. To długo oczekiwana zmiana, która zakłada odejście od instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienie jej systemem wsparcia dostosowanym do indywidualnych potrzeb osób pełnoletnich.
Projekt opiera się na prostym, ale fundamentalnym założeniu: każda osoba ma prawo do godności, samostanowienia i możliwie największej niezależności. Rolą państwa powinno być tworzenie narzędzi wsparcia, a nie odbieranie sprawczości.
Dlatego podczas debaty pytałam o kwestie kluczowe dla skutecznego wdrożenia nowych rozwiązań: jak będzie wyglądało przejście od obecnych form ubezwłasnowolnienia do systemu wspieranego podejmowania decyzji, czy powstanie harmonogram tych zmian oraz kto poniesie koszty całego procesu.
Nowe przepisy mają zapewnić osobom potrzebującym wsparcia indywidualnie dopasowane rozwiązania, które będą chronić ich prawa i jednocześnie umożliwiać możliwie samodzielne funkcjonowanie. To kierunek zgodny z prawami człowieka i oczekiwaniami środowiska osób z niepełnosprawnościami, które od lat zabiega o takie zmiany.
